Szanowni Państwo,
chciałabym wyjaśnić kwestię łączliwości słowa „dyskurs”. W tekstach pojawia się: „dyskurs wrażliwości zajmuje w badaniach ważne miejsce”, „zajmuje się dyskursami niepełnosprawności”. Czy nie powinno być „dyskursami o…”? Bo to jednak nie jest dyskurs filozoficzny czy socjologiczny…
Argument, z jakim się spotkałam: „dyskursy wrażliwości” to „języki wrażliwości”, „sposoby mówienia o wrażliwości”, a nie sugestia, że wrażliwość ma swój język. W formule „dyskursy [czego]” chodzi o ‚języki’, ‚sposoby mówienia/badania/refleksji’ itp.
Czy można przyjąć, że to taki środowiskowy sposób opisu badań i uznać te formy za dopuszczalne?
Pozdrawiam serdecznie
MP

Dyskurs to we współczesnej polszczyźnie 1) uporządkowana rozmowa o czymś, a także 2) zbiór tekstów oraz zwyczajów i zasad budowania tekstów powstających w określonej sytuacji lub tworzonych przez określone grupy osób, odzwierciedlający warunki powstawania i charakterystyczne dla tych osób poglądy na świat. Oba te znaczenia notowane są w Wielkim słowniku języka polskiego (red. Piotr Żmigrodzki) i opatrywane wieloma przykładami użycia, jak np. dyskurs o filozofii, historii, tożsamości narodowej  – w nawiązaniu do pierwszego wariantu, czy dyskurs feministyczny, nacjonalistyczny, dominacji, nowoczesności – w odniesieniu do znaczenia drugiego. Składnia tego wyrazu jest więc zróżnicowana i wpływa na jego interpretację. Czym innym jest połączenie dyskurs o wrażliwości – określające zakres tematyczny podejmowanej dyskusji, czym innym zaś dyskurs wrażliwości – będące nośnikiem różnych treści, również tych, które Pani sygnalizuje. Z całą pewnością można uznać, że zwyczaj językowy dotyczący użycia tego wyrazu nadal się kształtuje, czemu warto się przyglądać. 

Łączę pozdrowienia
Bartłomiej Cieśla