Szanowna Poradnio,

interesują mnie wzorce odmiany imion nadawanym broni. Szczególnie broń biała, a w niej miecze, otrzymywała indywidualne imiona od swoich właścicieli, rycerzy. Przykłady powszechnie znane to Excalibur, Durendal, Joyeuse, Pani Kowalska, Tizona, Colad, Balmung, Notung …
Używający tej broni wojownik (rycerz) traktuje ją osobowo. Dowodem jest Roch Kowalski z Trylogii: „…to jest pani Kowalska”; słowa wypowiadane są o szabli jako o żonie.
W pewnej powieści wojowniczka dostaje miecz i nadaje mu imię „Dziób”. Gdyby traktować go osobowo (a tak traktuje ten oręż bohaterka), wyjmie z pochwy Dzioba (tak wygląda dopełniacz nazwiska Dziób), a nie Dziób. Chyba, że nie ma Dzioba (a nie Dzióba ani Dziobu) w pochwie. Czy tak?
Pisownia takich imion oczywiście od dużej litery. Mylącym wyjątkiem(?) jest „szczerbiec” pisany od małej. Czy dlatego, że to nie imię miecza, a jego określenie nadane kilkanaście pokoleń później?

Z poważaniem
Tomasz Marek

Wyraz szczerbiec zapisywany jest małą literą, dlatego że funkcjonuje w polszczyźnie jako nazwa pospolita, oznacza ‚miecz koronacyjny piastowskich królów polskich’ [SJP PWN]. Gdyby jednak to samo słowo odnieść do jednostkowo przedmiotu, nabrałoby cech nazwy własnej. Nie można wykluczyć, że w niektórych tekstach pojawia się właśnie w takiej funkcji.

Nie mamy w polszczyźnie wzorców odmiany imion nadawanych broni, dlatego że jest to kategoria semantycznie rozbudowana. Ma Pan rację, że u podłoża procesu nazewniczego leży często personifikacja.

By rozstrzygnąć problem odmiany nazwy Dziób, potrzebowalibyśmy więcej danych. Zakładając, że podstawę stanowi rzeczownik pospolity (co wydaje się najbardziej prawdopodobne), powiemy, że ktoś wyciągnął Dziób. Gdyby podstawą było nazwisko, poprawna byłaby forma Dzioba.

Łączę pozdrowienia
Bartłomiej Cieśla