Dzień dobry,
chciałabym prosić o pomoc w rozwianiu moich wątpliwości związanych ze słowem „żołnierka”. Według słownika języka polskiego PWN żołnierka to zarówno służba wojskowa, jak i kobieta żołnierz (http://sjp.pwn.pl/sjp/%C5%BCo%C5%82nierka;2548249). Jednak znalazłam artykuł, którego autorka „przestrzega” przed używaniem tej formy. Pisze nawet wprost, że „żeńskich odpowiedników nie posiadają takie męskie nazwy zawodów jak: żołnierz i marynarz” (http://razemztoba.pl/beta/index.php?NS=srodek&nrartyk=2480). Kobiety wykonujące ten zawód często same są przeciwne nazywaniu ich „żołnierkami”.
Spotkałam się także z innym znaczeniem tego słowa. W powieści „Cichy Don” Michaiła Szołochowa „żołnierka” (ros. жалмерка /żałmierka/) to kobieta, której mąż służy w armii. Mogę się tylko domyślać, że użycie tego słowa w polskim tłumaczeniu epopei jest efektem podobieństwa w brzmieniu tych słów. Zdaje się, że w języku polskim nie istnieje nawet odpowiednik tego rosyjskiego rzeczownika.
Niezwykle interesuje mnie to zagadnienie, ponieważ rozpoczynam właśnie pisanie pracy doktorskiej na temat kobiet w armii w literaturze rosyjskiej. Swoje badania postanowiłam zacząć od problemu, jak mam nazywać bohaterki utworów, którym poświęcę swoją pracę.
Powinnam używać słowa „żołnierka”, czy lepiej pozostać przy „kobiecie żołnierzu”?
Z góry dziękuję za odpowiedź na moje pytanie.

Z poważaniem
Paula Hawrus

Jeżeli chodzi o słowo żołnierka, to rzeczywiście słowniki ogólne języka polskiego podają tylko te dwa znaczenia, które Pani przytoczyła. Jednak w polskich gwarach wyraz ten odnotowywany był w znaczeniu ‚żona żołnierza’ (np. zob. K. Dejna, Słownictwo ludowe z terenu byłych województw kieleckiego i łódzkiego (Z-Ż), w: „Rozprawy Komisji Językowej ŁTN”, t. XXXI, 1985, s. 143-265.), podobnie jak młynarka ‚żona młynarza’, kowalka ‚żona kowala’ itp. Natomiast w odniesieniu do rosyjskiego słowa жалмеркa źródła rosyjskie (http://cyberleninka.ru/article/n/zhalmerka-kazachya-soldatka) podają, że jest ono charakterystyczne dla dialektu Kozaków, m.in.  Dońskich. A zatem polski tłumacz Cichego Donu bardzo trafnie zastąpił dialektalne słowo rosyjskie jego odpowiednikiem polskim również wywodzącym się z dialektu.

Słowniki etymologiczne języka rosyjskiego wywodzą słowo жалмеркa (występujące w wielu różnych wariantach, jeżeli chodzi o wymowę) od жолнер, które to określenie występowało od bardzo dawna w tym języku, a także od ukraińskiego жолнiр.

Jeżeli zaś chodzi o używanie słowa żołnierka w znaczeniu ‚kobieta żołnierz’, w polszczyźnie ogólnej, to zagadnienie to wpisuje się w szerszy problem tworzenia nazw żeńskich od ich męskich odpowiedników. Uwagi tego typu, jak przytoczona przez Panią: „żeńskich odpowiedników nie posiadają takie męskie nazwy zawodów jak: żołnierz i marynarz” warto by było uzupełnić dodatkiem „do tej pory”, ponieważ we współczesnej polszczyźnie formy takie powstają masowo i (pomijając kwestie światopoglądowe) są naturalnym przykładem dążenia do precyzji wypowiedzi. Często rzeczywiście oceniane są przez użytkowników języka dość negatywnie (kibicka, powstanka), jednak w znacznej mierze może to wynikać z nowości tych form i nieprzyzwyczajenia do nich. Zapewne wtedy, kiedy po raz pierwszy użyte były wyrazy nauczycielka, lekarka czy pisarka, także budziły tego typu wątpliwości. Inna sprawa, że forma *marynarka, brzmiąca identycznie jak już istniejące słowo, nie jest najszczęśliwszym przykładem neologizmu.

Dodać jeszcze można, że nazwy żeńskie tworzone obecnie przyrostkiem –ka, mają często charakter potoczny, czyli nie powinny być używane w tekstach o charakterze oficjalnym, jednak wyraz żołnierka w Uniwersalnym słowniku języka polskiego (red. S. Dubisz, Warszawa 2003) odnotowany jest bez jakiegokolwiek kwalifikatora, a zatem jest traktowany jako wyraz należący do polszczyzny ogólnej. Sądzę zatem, że może Pani używać obu określeń kobiet służących w wojsku (jedno- i dwuwyrazowego) zamiennie.

Izabela Różycka