Dobry wieczór,
mam pytanie odnośnie słowa „kwalifikacje”. SJP definiuje je jako „wykształcenie i uzdolnienia potrzebne do pełnienia jakiejś funkcji lub wykonywania jakiegoś zawodu”. Mimo to zatrważająco często używane jest w kontekście sportowym (np. „zawodnik wygrał kwalifikacje”) jako pochodna zwrotu „kwalifikować się”. Czy jest to błąd i powinniśmy wypierać owe słowo ze słownika sportowego?

Pozdrawiam,
Jarosław Piłat

Wyraz kwalifikacje został zapożyczony do języka polskiego z języka francuskiego. W słowniku Larousse’a qualification odnosi się do: 1) przypisania tytułu, jakości, np. kwalifikacja fałszerza, 2) uzdolnień potrzebnych do wykonywania jakiegoś zawodu, 3) warunku uczestnictwa w kolejnym etapie konkursu (każdego, nie tylko sportowego), 4) określenia charakteru prawnego czynności (kwalifikacja czynu). W Tresor de la langue francaise obok znaczenia ogólnego ‚umiejętności’ mamy sensy specjalistyczne: prawny (por. jw.), a także sportowy – z adnotacją ‚o zawodniku, koniu, drużynie’. Wydaje się, że zapożyczyliśmy ten wyraz w dość szerokim znaczeniu. Posługiwanie się wyrazem kwalifikacje w znaczeniu ‚zawody mające na celu wyłonienie tych, którzy awansują do kolejnej rundy, turnieju głównego itp.’ nie powinno zatem budzić wątpliwości.

Katarzyna Burska, konsultacja – Rafał Zarębski