‚Iść po linii najmniejszego oporu’

Ostatnio, gdy podróżowałam pociągiem, usłyszałam rozmowę dwóch mężczyzn. Jeden z nich powiedział, że poszedł po najmniejszej linii oporu. Czy takie stwierdzenie ma jakiś sens? Otóż nie. Ów mężczyzna powinien powiedzieć, że poszedł po linii najmniejszego oporu, gdyż to o opór chodzi, a nie o żadną linię. Pamiętajmy zatem, by używać tylko poprawnej konstrukcji, jaką jest: iść po linii najmniejszego oporu.

 

‚Coś uszło komuś płazem’ lub ‚puszczamy coś komuś płazem’

Mówimy, że coś uszło komuś płazem – ktoś nie został ukarany za coś, albo puszczamy coś komuś płazem – nie wyciągamy konsekwencji z czyjegoś niewłaściwego zachowania. Ten płaz to nie zwierzę, ale nieostra, płaska, szeroka część broni siecznej. Tą częścią tradycyjnie uderzano za drobne przewinienia.

 

Toast ‚Strzemiennego!’

Echa dawnych obyczajów pobrzmiewają też w toaście „Strzemiennego!”. Ostatni toast spełniany przy pożegnaniu wywodzi się ze zwyczaju żegnania przed odjazdem wsiadającego na koń. Strzemię to specjalne oparcie dla stopy jeźdźca w kształcie metalowej pętli przewieszonej przez grzbiet konia (dial. strzemiono).